Nie rozumiem was . Jak związkowcy okupowali siedzibę kompani bo nie bylo pieniędzy na wypłatę to tego nie umieliście docenić . Dzien i w noc w zimnych holach tego wielkiego biurowca , przyjeżdżali do domu na chwile i znowu albo do siedziby biur związkowych - bo tam też praca byla na okrągło a dodatkowo okupacja . Rodziny poszly na dalszy plan tylko po to aby znalazły sie pieniądze na wasze wyplaty . Plan nie byl jeszcze konsultowany ze związkami wiec nic straconego .