To był zły rok. Mianowano Tarasa, wielkiego fachowca, który zabierał ludziom wszystko jak leci, a porządku na swoim podwórku zrobić nie potrafił. Przyszedł Sędzikowski i od razu ludziom wypłaca należne zyski.
To był zły rok. Mianowano Tarasa, wielkiego fachowca, który zabierał ludziom wszystko jak leci, a porządku na swoim podwórku zrobić nie potrafił. Przyszedł Sędzikowski i od razu ludziom wypłaca należne zyski.