skończy się barbórka, skończą się pochwały i nastanie szara rzeczywistość. mnie dziwi jedno: jest widmo upadku a szlachta górnicza się bawi cały rok na zamkniętych imprezach gdzieś w hotelach w szczyrku. mam tu na myśli dyrektorów.
skończy się barbórka, skończą się pochwały i nastanie szara rzeczywistość. mnie dziwi jedno: jest widmo upadku a szlachta górnicza się bawi cały rok na zamkniętych imprezach gdzieś w hotelach w szczyrku. mam tu na myśli dyrektorów.