I znów (niestety za kilka lat) będziemy czytać o wielkiej aferze korupcyjnej w kolejnym ministerstwie. Nikt nie zająknął się w tym komunikacie, że chodzi o australijczyka z odpowiednim pochodzeniem, któremu koncesja na poszukiwanie węgla służy za zasłonę dymną do dorwania się do złóż lubelskich bursztynóa zalegających płytko, na poziiomie 10-20 metrów. Czy Polacy są tak durni, że bezczynnie pozwalają się okradać dzięki przekupnym urzędasom? Sio z Polski!!