Są dwa pomysły: albo upadłość i prywatny właściciel zrobi porządek, albo dosypywanie kasy państwowej. Niech związki powiedzą wprost, że tylko to drugie wchodzi w grę, bo gdyby był inny pomysł, to już by był
Są dwa pomysły: albo upadłość i prywatny właściciel zrobi porządek, albo dosypywanie kasy państwowej. Niech związki powiedzą wprost, że tylko to drugie wchodzi w grę, bo gdyby był inny pomysł, to już by był