Na obronę pracy musiał być makowiec bo innego ciasta nie je, a większość zajęć była prowadzona przez adiunktów bo częściej bywał w swojej firmie lub na konferencjach niż na uczelni.
Na obronę pracy musiał być makowiec bo innego ciasta nie je, a większość zajęć była prowadzona przez adiunktów bo częściej bywał w swojej firmie lub na konferencjach niż na uczelni.