W przeciwieństwie do p. Markowskiego, nie uważam pana Tarasa za idiotę, bowiem oczywistym jest, że nie koniecznie trzeba być prorokiem, aby mieć świadomość sytuacji KW, w momencie przystępowania do konkursu, podobnie zresztą jak i pozostali członkowie nowo powołanego zarządu. Motyw był prosty - odprawy finansowe po ustąpieniu ze stanowisk jak to bywa w t zw spółkach skarbu państwa.