Pieniądze na odprawy są, UE wagonami je przyśle byle zlikwidować polskie górnictwo. W krótkim czasie może się to wydawać nieopłacalne, ale w dłuższym każde 1 euro odzyskają 100 razy. Do 2017 roku nawet bez zgody UE. Tylko, że koniunktura na węgiel wróci i to może wcześniej niż się wszystkim wydaje (koniec 2015 r.). Wtedy z miliardów strat przejdziemy na miliardy zysków. Trzeba jednak grupę uporządkować, zmodernizować i zgodzić się na pewne wyrzeczenia: