Rzeczywiście tak świetny, że poza rozwaleniem Kompanii nic nie zrobił. Jak wziął Bogdankę ustawiona przez rzeczywiście świetnego dyrektora Stachowicza, a potem zabezpieczoną od strony produkcyjnej przez Stopę, to mógł brylować na salonach i opowiadać, jaki to jest świetny fachowiec. A po Stachowiczu to nawet Zięba Bogdankę poprowadziłby z sukcesem.