Związki od czwartku chcą rozmawiać, a przedstawiciel rządu chce wręczyć zaproszenie(!) do rozmów. Ktoś tu kimś chce manipulować. Skoro to związki pierwsze wykazały chęć do spotkania, to czemu teraz rząd chce być tym inicjatorem? Pachnie krętactwem. Masz rację, chcą okupujących wyciągnąć z dziupli, a potem będą mamić