Lista jest długa. Nikomu nie chodzi o likwidację tych zawodów tylko o to żęby każda kasta zawodowa zarabiała na siebie a nie ciągnęła kase od innych. Kler też warto wymienić. Ci to wcale nie płacą na ZUS a uprawnienia nabywają. Taki deal polityczno-religijny . Do tego zryczałtowany, kwartalny podatek dochodowy 420zl - 1502zl dla proboszcza i 127zl - 486zl dla wikariusza. A inni procentowo z ZUSem itd. Ten kraj zacznie normalnie funkcjonować dopiero jak te niewolnicze absurdy znikną.