Też mi się nie chce wierzyć, że australijczycy cokolwiek tam wybudują. Po otrzymaniu koncesji będą chcieli sprzedać projekt jak Kulczyk z oprotestowaną elektrownią Północ, z której zaczyna wycofywa się. Tak czy siak mamią chwilowo władze Chełmna i okolic nowymi miejscami pracy, a to wszystko fikcja patykiem po wodzie pisana. Bogdanka rozpoczęłaby wydobycie z miejsca, bo dla niej to zerowe koszty, a budowa nowej kopalni w obecnym czasie to samobój. Kangury póki co testują UE jako nowy przyczółek.