Facet reprezentujący najbardziej dotowaną grupę zawodową - rolników, i to w skali całej Unii Europejskiej - dotacje bezpośrednie, pośrednie, do cukru, do hektara, do niesprzedanego Ruskim jabłka, do niewyprodukowanego mleka, zdechłej świni, do rolniczego paliwa i Bóg raczy wiedzieć, jeszcze do czego - opowiada na temat górnictwa androny i zachwyca się swoim głosem. Aha, zapomniałem jeszcze o KRUSie. Facet, który miał zarządzać górnictwem, bo w imieniu państwa jest jego właścicielem. Żenada!!!!!!