Panie Profesorze a panu ile i za co płacą za te brednie którymi Pan karmi ludzi, jakie przywileje , czy do Was drodzy naukowcy zarabiający za tytuły a nie za ciężka pracę w pocie czoła ,nie dociera wiadomość że na te tzw nagrody pracodawca co miesiąc odlicza z naszych środków funduszu płac...... a swoja drogą jeżeli Panie Profesorze sektor górniczy przestanie istnieć i nie będą wpływać do skarbu państwa pieniądze z 34 podatków którymi sektor ten jest obciążony ,czy za darmo będzie Pan bredził.