powiem tak, kończysz pracę na "grubie" koniec z węglem , masz "pynzyjo" i koniec - żadnych deputatów, paczek i innych pierdoł. Górnicy się nauczyli że wszystko jest dla nich, zajęli pozycję roszczeniową do każdego i o wszystko. Praca na kopalni jest ciężka i za to dostają pieniądze, węgiel, flaps, jeżeli idziesz na "pynzyjo" koniec pracy, koniec przywilejów.