Jeden z dyrektorów na Wesołej po wypadku powiedział,ze to zapisy z czujników met. będą dowodem w sprawie, a nie anonimowe telefony o nieprawidłowościac h. Wg mnie to cięcie głupa i wciskanie kitu ludziom takze przez prokurature, bo w razie przewieszenia czujnika w strumien śwież. powietrza wynik jest 0% u dyspozytora. Daje chyba do myślenia