No własnie, Ci przeklęci związkowcy. Nie rozumieją, że jak zakład upadnie to wszystko diabli wezmą. A może o to chodzi? Stocznie, Ursus, FSO, przypomina mi się wywiad z Sobiesławem Zasadą jak autobusy miał produkować. proponowano mu budowę fabryki od nowa, dziś Solaris, ale on chciał ratować zakład. No i przejechał się na zwiąkach.