Generalnie robota na kopalniach w duże części na spaniu jest oparta. Śpi się wszędzie na ferezunkach, ładowniach, kamerlikach, jedzie się niby na dół i zamyka w biurze aby się wyspać, śpi maszynista wyciągowy, sygnalista, na pompie, ratownicy w bazie etc.. Idąc odstawą często się potykam o nogi guzikarzy. Robi się tak aby się nie narobić. Tak się pracuje w Państwowych zakładach.