@Major, na moim oddziele pracowały w czerwcu/lipcu 2 brygady z Wesołej, z oddziału nomen-omen KG-2 (czyli feralna "wesoła" ściana). Ci ludzie byli zaszczuci. Jak zaczęli opowiadać, jak ich traktują na Wesołej, to nam się aż przykro robiło. Każdy jeden z nich chciał zostać na Staszicu. Na Staszicu nie zdarzy się podobna katastrofa jak na Wesołej, bo ludzie tutaj są w większości miejscowi (Gisz, K-ce centrum i obrzeża, M-ce, Czany-Sosnowiec) i każdy podpieprzy drugiego za rażące łamanie...