Komentarz do artykułu:
Petycje: wdowy po górnikach piszą do Ewy Kopacz

Współczuję wdowom, ale nie rozumiem dlaczego po prostu nie pójdą do pracy. Czyżby po śmierci męża były niezdolne do pracy?. Czy po stracie dotychczasowego żywiciela muszą mieć kolejnego w postaci skarbu państwa? Pewnie szybko wydały wszystkie pieniądze otrzymane po śmierci męża (w sumie kilkaset tyś.) I narzekają , że nie mają za co żyć. DO ROBOTY WDOWY.