Albo zmienią całe kierownictwo i dozór, albo w przyszłości takie tragedie będą na porządku dziennym. Z tego co słyszałem od wielu kolegów, praca na Wesołej to nie praca tylko niewolnictwo, nikt nie patrzy bezpieczeństwa, tylko trza dupać po 28 dni w miesiącu, a jak nie to wypad do mało-płatnego oddziału za 1600zł. Jakby mnie przenieśli na Wesołą (nie daj Boże, choć niedługo będę miał z domu do Wesołej 2,5km),to robię wszystko, żeby wrocić na "normalne" kopalnie, typu Murcki, Staszic czy...