Jak to nagle zaczęli liczyć wszystko co do centa (216 zł na tonie strata)Dlaczego nikt nie napisze jak to Sośnica - Makoszowy fedrowała po 20 tys ton na dobę aby ratować kopalnię Szczygłowice (zawalony szyb) kopalnię Bielszowice (spalony taśmociąg)wtedy wszystko szło do przysłowiowego jednego worka , a teraz KW się na nas wypina i wylicza straty