Pytanie, czy akcja w M-W jest już na tym etapie? Moim zdaniem tak. Teraz na jednej szali leży szlachetna iluzja, że górnik żyje a na drugiej realne ryzyko wybuchu, który grozi 40-osobowej ekipie ratunkowej pod ziemią. Wniosek logiczny: tłoczyć azot i zdusić ogień a potem wyciągnąć zwłoki (to, co z nich pozostało).