Ratownik, walnij się ty tym swoim kaskiem w pusty łeb. To że ratownicy idą po żywego, to fantastycznie brzmi, ale ten slogan nie ma zastosowania w przypadku Wesołej. Z rozpalonego i zadymionego piekarnika po tylu dniach nikt żywy nie wyjdzie. Co najwyżej mogą być kolejne ofiary spośród wysyłanych w to piekło ratowników. Mam nadzieję, że mają więcej rozumu od ciebie i nie będą szafować swoim i kolegów życie. Szczęść Boże.