Oczywiście są hienami. Ale proszę zwrócić uwagę, że mamy tu do czynienia z nakazem zapłaty długu w postępowaniu upominawczym z 1 września tego roku, czyli gdy sytuacja była podobno już pod kontrolą! Komornik nawet nie mógłby kiwnąć palcem, gdyby kopalnia w nakazanym terminie przynajmniej odpowiedziała na pismo z sądu! Nie mówiąc o tym, że wcześniej mogła choć próbować porozumieć się z wierzycielem.