Komentarz do artykułu:
Solidarność: czekamy na efekty spotkania

Nigdy nie byłem w żadnym związku bo widziałem tych zapasionych panów z solidarności na naszej kopalni co tylko wpadkę na gorzole mogli załatwić.Najpierw sprzedali się za pensje nadsztygarów prezesowi W. Potem jak trzeba było dupy ratować to klepneli razem z zarządem wszystko co im holding dał już w lipcu RZENADA. Nauczcie się solidaruchy że czasem trzreba przestać myśleć o sobie i własnej kasie i poświęcić coś dla tych o których zapomnieliście - dla ludzi tu pracujących.