O godz 22.00 prezes Skotnicki opuścił K-J co no sobie myślał że opowie starą spiewke a my się poklonimy jak przed wielkim panem to się przeliczył. Poczuł gniew braci górniczej.
O godz 22.00 prezes Skotnicki opuścił K-J co no sobie myślał że opowie starą spiewke a my się poklonimy jak przed wielkim panem to się przeliczył. Poczuł gniew braci górniczej.