do gópi sam nie wiesz, co piszesz. Czytanie ze zrozumieniem jest wymagane na poziomie gimnazjum, więc gwarantuję Ci, że ten akurat dokument dobrze przewertowaliśmy. Owszem, mowy o zrzeczeniu się przywilejów nie ma, ale jest drugie dno- nie napisane, ale dopowiedziane- w momencie zwolnienia się pracownika, nie ZWOLNIENIA GO, rezygnuje on z przysługujących mu odpraw (chociażby za likwidację zakładu), czy zaległych urlopów- kto i kiedy mu zapłaci?- syndyk?