Ludzie, błagam was, nie wypisujcie się ze związków. Kiedy się wypiszecie, to wtedy zarząd spółki odwoła mnie z posady członka rady nadzorczej spółki-córki. Nie biorę za to żadnych kokosów, bo zaledwie 2200 zł za jedno dwugodzinne posiedzenie w miesiącu, ale jest kryzys i nie będę miał na spłatę kredytu nowego samochodu.