Komentarz do artykułu:
Żadna z kopalń nie jest do zamknięcia

Na Makoszowach obstawiają, kto weźmie tą kopalnię czy "magnat" z gminy czy "oligarcha" z SILTECH-u, bo koncesja mu się kończy. Szyby, budynki nadszybi, dyrekcje, łaźnie, rozdzielnie wn i sn mają już zmodernizowane. Węgiel też już mają "obiecany i schowany", bo jak inaczej, gdy po 108-latach fedrowania nagle wciska się ludziom, że węgiel na Makoszowach się skończył, a żeby to udowodnić celowo rozjeżdża(ło)się złe pokłady (czy ktoś w tym kraju wkońcu odpowie za takie decyzje)