Ja na miejscu prezesa KHW zamiast łazić i się prosić o to by panowie z KJ łaskawie zgodzili się na stałą pracę, sprzedał bym za złotówkę te swoje akcje kopalni KJ i niech sobie radzą. Wtedy nie będą piszczeć, że KHW ma za coś płacić pomimo tego, że KJ to odrębna spółka mająca swój zarząd itp.