koledzy niepozostaje nom nic innego ino odwiedzic naszych prezesów w katowicach a potem nasz rzad w warszawie i pokozac im jak bydzemy walczyc o nasze miejsca pracy i co sadzimy o ICH zarobkach za co oni bierą tela kasy i prezesi i te barany w rzadzie niech sobie ukrucą a nie jak zwykle szukac oszczednosci w portwelu robotnika