Komentarz do artykułu:
Kazimierz-Juliusz: praca w zamian za zrzeczenie się roszczeń?

I pamiętajcie, KHW nie jest stroną waszego sporu z kopalnią! Rzeczywiście to jest prawda, że 1/ nie musi wam płacić żadnych zaległości pracowniczych z K-J a 2/ nie musi wam dać roboty. To drugie jest najgroźniejsze, co może. A tylko tyle może! Bierzcie ofertę pracy na jak najkorzystniejszych warunkach w KHW. A sprawy z K-J załatwiajcie "po cichu", najlepiej w pozwie zbiorowym w sądzie pracy i u syndyka. Nie liczcie na żadne cuda z PIP, prokuratury, komisji dialogu, rządu i na łaskę w układach!