Powiem krótko jakby nie sierpień 80 to te sprzedawczyki związkowe z kazimierza dalej ładowaliby nas bez mydła jak do tej pory. Łazili i klepali się z prezesem WIŚNIĄ i w dupie mieli ludzi a teraz wielkie działacze. Tak jak pisali tutaj wcześniej są poustawiani oni i ich familie. Tylko teraz się boją bo myśleli, że ludzie podpiszą porozumienia i wszystko ucichnie Teraz się boją że wyjdą wszystkie machloje i pójdzie to w Polskę.