Jeśli prezes chciała zabrać administracji 50% premii z dnia na dzień, to już wszystko wiemy o jego wiedzy na temat kodeksu pracy i regulaminów premiowania. Teraz pisemnie się wycofał i kazał te premie z administracji przerzucić dla dołowców. Wyjdzie tej podwyżki po 10 zł na osobę, zabierze kobietom po 200-250 zł. Kombinuje sobie, jakby tu skłócić ludzi ze sobą.