JEdyny pomysł Tarasa na ratowanie kompanii to zbieranie pieniędzy najmniej zarabiającym i najsłabszym , czyli kobietom z administracji. Jest to zwykłe tchórzostwo i skrajna niegodziwość. Bo te pieniądze w skali kompanii są niezauważalne i chodzi tu tylko o zwykłe zastraszenie. Powinno się to skończyć zbiorowym pozwem do sądu o mobbing i dyskryminacje. Tylko który związek będzie miał tyle odwagi żeby pomóc kobietom