Zjawiska znane w świecie, normalne i właściwe dla każdych "rewolucyj", czemu więc się dziwić? Mniemam iż w takiej sytuacji na naszym podwórku było by analogicznie.
Zjawiska znane w świecie, normalne i właściwe dla każdych "rewolucyj", czemu więc się dziwić? Mniemam iż w takiej sytuacji na naszym podwórku było by analogicznie.