Największą głupotą forsowaną przez związkowców było to, że akcje mieli dostać wszyscy łącznie z emerytami i już nie żyjącymi też. Z tego, co można było słyszeć, to akcje też dostali właściciele górniczych ośrodków wypoczynkowych. W związku z czym na jednego górnika przypadło o połowę mniej akcji. Jednocześnie akcje przedwcześnie zaczęli sprzedawać koniki, przez co kurs spadł z 90zł do 60zł tuż przed upływem dwuletniego okresu przymusowego trzymania papierów