Kosiniak nauczył sie tej retoryki od Tuska i fachowców od PR-u po to, żeby robić społeczeństwo w bambuko i dalej kraść na ciepłych posadkach Tyle razy sie spotykali i co ustalili, co uzdrowili? Jawne odwlekanie rozwiązywania problemów. Aby do wyborów a związkowcy jak uśpieni