Sytuacja z góry zaplanowana. Gdyby nie to co się obecnie dzieje nie byłoby mowy o sprzedaży Szczygłowic. Teraz kolejne cztery kopalnie. Za chwilę 14stka, jubilat i Barbórka. Na deser emerytury. Po tym wszystkim wszyscy powiedzą, że nie poszło tak źle, przecież mogło być gorzej. Po zabiegach górnictwo będzie gotowe do prywatyzacji. Na "salonach" mówią - "albo teraz albo nigdy".