Przodowemu Koko odpowiadam: nie da się uzdrowić sektora górniczego bez pozbycia się prezesów i dyrektorów okradających powierzone sobie przedsiębiorstwa i zakłady na setki milionów złotych. Gazety nieustannie piszą o tym. Bez tego wszelki trud załogi jest daremny dziś, jutro i kiedykolwiek.