Gdyby nie związki - to pewnie by nie powstał JSW SiG, tylko byłyby przyjęcia na kopalnie, może już na IV wersji umowy, ale pod kopalnie. Dziękujemy Wam związkowcy baaardzo serdecznie!!! Teraz jak będziecie startować z problemami do SiG-u to najpierw zastanówcie się dwa razy, bo startujecie z problemami do waszego "dziecka" (spółki, która powstała dzięki wam)! Takie małe "fo pa". Tyle w temacie pozdrawiam!