Wiadomo, że te zawody nie mają nic wspólnego z pracami na dole. To taka zwykła sprawnościówka. Szkoda też, że zazwyczaj wygrywają gospodarze, którzy przygotowują tor i na nim ćwiczą. Może trochę więcej chleba a mniej igrzysk?
Wiadomo, że te zawody nie mają nic wspólnego z pracami na dole. To taka zwykła sprawnościówka. Szkoda też, że zazwyczaj wygrywają gospodarze, którzy przygotowują tor i na nim ćwiczą. Może trochę więcej chleba a mniej igrzysk?