A ja rozumiem, że cały Franek to jakiś podstawiony człowiek, który sam nie pracuje w takim systemie, a broni go ze wszystkich stron, zresztą chyba jako jedyny. Innego wyjścia nie widzę, bo albo nie tyrasz z nami na dole i podstawili Cie do obrony tego systemu, albo nikt Cie nie kocha, mieszkasz na kopalni i oprócz pracy, nie masz życia. I nie potrzebuje lektur, widzę co się dzieje do koła i wcale nie idzie to w dobrym kierunku...