Te 11 mln wydawane na związki w JSW to w połowie darowizny zarządu, do których pracodawca nie jest prawnie zobowiązany. Jak lubi związkowców to im płaci, chociaż nie musi. Więc po co ten sztuczny lament?
Te 11 mln wydawane na związki w JSW to w połowie darowizny zarządu, do których pracodawca nie jest prawnie zobowiązany. Jak lubi związkowców to im płaci, chociaż nie musi. Więc po co ten sztuczny lament?