To jakaś paranoja, cóż za absurdalne obietnice "nie będzie likwidacji nierentownych kopalń", cóż to za zespół cudotwórców, którego prace mają zmierzać do poprawy sytuacji w energetyce,a w konsekwencji w PW? Jeśli ktoś jeszcze jest w stanie w to uwierzyć, to określenie go naiwnym jest najłagodniejsze. Importem jakiegokolwiek towaru w UE, której jesteśmy członkiem, rządzi rynek, a nie premier czy jakikolwiek zespół przez niego powołany. Poszukiwania głosów c.d.