Komentarz do artykułu:
Adam Maksymowicz: Informatyczne zagłębie

Zgadzam się, ale... Czy mamy temu całemu procesowi zarządzania krajowym górnictwie przyklaskiwać? Lub podchodzić z apatią jak to robią nasi sąsiedzi z Rosji? Faktem jest , że nie ma w Polsce alternatywy dla obecnego układu, duopolu partyjnego, partii która by chciała wprowadzić wzmocnienie państwa poprzez powrót do faktycznych zadań czyli służby dla ludzi a nie odwrotnie, poszanowania (mądrego) prawa, odbiurokratyzowanie gospodarki i dania ludziom więcej wolności w tym wolności ekonomicznej! Nadciąga potężna burza z Eurozony nad Polskę. Wypowiedzi polskich polityków o wielkich sukcesach gospodarczych i jakieś brednie pismaków o tym , że ktoś tam gdzieś wypowiedział o Polsce jako wzorcu dla Zachodu wydaje się tym samym co przed 70 laty wypowiadano w II Rzeczpospolitej o naszej potędze wojskowej! I jakich to mamy przyjaciół we Francji i Anglii. Jak tylko goście od inżynieringu finansowego uporają się -znaczy pożywią na Portugalii , potem Hiszpanii i b prawdopodobnie Belgii, zwrócą swoje oczka na budżet Polski i stan naszych sumarycznych zobowiązań! Nie łudźmy się, ci goście z City potrafili już pokazać 2 -3 lata temu co potrafią z opcjami walutowymi, zdołowaniem w ciągu miesiąca waluty prawie o 50% czy rozsiewaniem pogłosek o zerowej wartości firm polskich. Oni z tego bowiem żyją i to dość dobrze patrząc na ich dochody netto za 2 lata od kiedy podatnicy im podarowali biliony zapomogi. Przyjdzie moment , że City zapragnie pożerować na łatwej pożywce jakim dla nich jest Polska. I co zrobią nasi politycy? Podniosą jeszcze bardziej podatki czy zwolnią ludzi z administracji? Prawdopobnie wybiorą trzecią drogę aby pozatykać dziury w budżecie. Sprzedadzą te czarne złota (węgiel) i kurę znoszącą złote jaja (czyli KGHM) . Prawdopodobnie energetyki nie tkną bo dobrze wiedzą, że tu jest źródło największego dochodu a zarazem kontroli rynku. Po co podwyższać podatki VAT czy PIT jak można podnieść ceny na dostarczany gaz czy prąd o przysłowiowego grosika a efekt dla budżetu jest kolosalny? I zawsze Warszawcy hosztaplerzy mogą się wyprzeć , to nie my to niezależne spółki dystrybucyjne. Sprzedaż tych „złót” będzie za marne pieniądze, bo raz , że w pośpiechu a dwa co najważniejsze nasze „Złotka” to tombak! Nie kury tylko zajeżdźone na śmierć szkapy! Nie będzie problemu ze znalezieniem kupców, o to nie ma się co martwić. W końcu mieliśmy przedsmak przyszłości niedawno, gdy taki inżyniering finansowy chciał zakupić w sumie jedynie dobrze zarządzaną firmę węglową!