Komentarz do artykułu:
Adam Maksymowicz: Mądry rząd po szkodzie

Proszę zauważyć, że mieszkancy dziś wyrazają taką opinię, która ma oczywiście swoją wagę. Znając naturę ludzką wiemy, że wszytko w czasie może sie zmienić. Czy na lepsze. czy na gorsze, to zależy od podjetych działań w tej grze o legnicki wegiel brunatny. W tej chwili samorządy są górą i rząd na skutek własnej niekompetencji jest w tej sprawie skompromitowany. Może on jednak przejść do skutecznej ofensywy, jeżeli tego zechce i znajdzie na to dość środków finansowych. Wiadomo, że nic za darmo. Jeżeli np. zagwarantuje on bezzwrotne kredyty wyrównacze cen nieruchomości na tych terenach, tym którzy je opuszczą? Czy tez zaoferuje nowe setki miejsc pracy w instytucjach promujących jego koncepcje założonych w Legnicy i okolicy, a w których za wysokim wynagrodzeniem będa pracowac tylko legnicznie? Czy też podejmie inwestycje infrastrukturalne, kulturalne i wszelkie inne? Wszystko to może on podjąć na wiele lat przed decyzją o budowie kopalni. W sytucji, kiedy połowa ludzi będzie pracować w branży przygotowujacej budowe tej kopalni, powtórzone referendum może byc juz całkiem inne. To wszystko są stare jak świat metody zmieniania ludzkich stanowisk, decyzji i postanowień, które na dzień dzisiejszy wydają się, że nigdy nie ulegną zmianie. Oczywiście, że metodami tymi nikt się otwarcie nie chwali, ale trzeba je jednak na przyszłość uwzględniać. Natura ludzka jest zmienna i pieniadze, dochody, stanowiska i zwykłe kupowanie ludzi, czynią "cuda". mówi o tym znane prawo polityczne Makiawellego, o tym że ludzie szybko zapominaja o zamordowanym ojcu, ale nidy nie zapomną o ojcowiźnie (czyli o spadku). Ten wariant w historii polityki i ekonomii był tysiące razy powtarzany, na ogół zawsze z pozytywnym skutkiem. Z Redakcji otrzymałem wiadomość, że tekst, o który Pan pytał jednak sie ukaże. Opóźnienie wynika z przepracowania dwóch osób obsugujacych ten ogromny i jedyny w Polsce portal górniczy.