Panie Stasiu, ja nie jestem daltonista, przez most w Hamilton przejezdzam raz na dwa tygodnie....Ja znam dobrze wszystkie oczyszalnie sciekow od Hamilton do Niagara Falls, w kazdej cos certyfikowalem, do dzisiaj pamietam polityka z Waszego regionu, ktory, w celach propagandy wyborczej, publicznie nalal wody z koncowego procesu oczyszczania sciekow i wypil....Problem zanieczyszczenia jeziora Ontario to nie standardy ontaryjskie, tylko podtruwanie ze stanu New York i Pan doskonale o tym wie....Jesli chodzi o zanieczyszczenia naszych hut to problem jest, np. w Sudbury, ale nie dlatego, ze rzad nie chce nic robic....Tam sa stare manofaktury, ale ludzie zarabiaja dobre pieniadze i nie chca nowych fabryk, bo to wiazaloby sie z nizszymi zarobkami....Czuje przez skore, ze jest Pan skrzywiony przez propagande zwiazkow zawodowych....Doradz am wycieczke do Sudbury, gdzie Panscy koledzy z tamtejszych zw. zaw. od lat blokuja modernizacje tamtejszych hut, tam zobaczy Pan kolor gazow i osady pylow ! A jesli chodzi o zanieczyszczenia Zatoki Hamiltonskiej, prosze podac wyniki testow, wtedy bedziemy to porownywac z innymi, podobnymi rejonami....To, ze Pan opiera sie na relacji szwagra, nawet po trzezwemu, jeszcze nic nie znaczy.....