A moim zdaniem te 2700 z weekendami za prace na powierzchni to i tak za dużo. Znam ludzi co w firmach tyrają na dole i z 4 sobotami nie dają rady tych 2700 zarobić. A i nie dostają: barbórek, czternastek, węgla, zysków, ołówkowych, wczasów pod gruszami itp., a też chłopy uczciwie robią i narażają życie tak samo każdego dnia, ale niestety nie mają znajomości żeby się pod kopalnie czy do sigu dostać więc i po 25latach pracy emerytury bedą mieli jak żebracy. Niestety też się do tego biednego grona zaliczam.